Aktualności

Najpierw trzeba zasnąć. Rozmowa z Leną Frankiewicz

Lena Frankiewicz pracuje nad nową adaptacją sceniczną powieści Joan Lindsay Piknik pod Wiszącą Skałą→. Inscenizacja powstaje w sali Bogusławskiego. Premiera już 29 maja.

„Żeby rzeczywiście się przebudzić i odkryć jakąś prawdę, trzeba najpierw zasnąć – mówi reżyserka. – Na początku XX wieku trzy dziewczyny ściągają gorsety i wiedzione przez sen wchodzą do Skały – co to znaczy? Przyglądamy się temu, co mogło się tam wydarzyć. Zobaczymy, w jakiej kondycji są dziewczyny i jak odległa jest to kondycja od świata pensji Pani Appleyard, świata gorsetów i koronek”.

Jaki był pierwszy impuls, który spowodował, że zainteresowała się Pani powieścią Joan Lindsay, czy podczas pracy miała Pani w pamięci słynną ekranizację Petera Weira?

Film widziałam w latach 90., zapamiętałam rodzaj wstrząsu związanego z panującą tam atmosferą grozy i zawieszenia. Po latach wróciłam do tego tytułu, przeczytałam powieść. Pomyślałam, że chciałabym wejść do Wiszącej Skały, a także poprowadzić tam widzów, by dotknąć tajemnicy, na której film Weira się zatrzymuje. Spróbować odpowiedzieć sobie na pytanie, czym ta Skała właściwie jest.

Czy o Wiszącej Skale można powiedzieć, że jest drogą, może niebezpieczną, groźną drogą, właśnie… ku czemu?

Tak, to podstawowe pytanie – czym jest Skała? Dla mnie osobiście zawarte są w niej przede wszystkim kategorie wolności i odwagi w podejmowaniu ryzyka. Z obecnej perspektywy procesu twórczego myślę, że wejście w Skałę jest spotkaniem ze swoimi największymi demonami. Zresztą potrzeba pójścia w nieznane i dotknięcia tajemnicy zawsze jest chyba podszyta grozą i też, w gruncie rzeczy, śmiertelnością zawartą w tym geście. Mam wrażenie, że w trakcie prób codziennie siebie uśmiercam (śmiech) i potem muszę budować się na nowo. To chyba największe wyzwanie, jakie dotąd podejmowałam w teatrze. I jest to doświadczenie niewątpliwie okrutne, a jednocześnie niebywale pociągające.

Próby do PIKNIKU POD WISZĄCĄ SKAŁĄ: po lewej – Lena Frankiewicz (reżyserka). Fot. Magda Hueckel

Dziewczęta z pensji Pani Appleyard, udając się na wycieczkę pod Wiszącą Skałę, znajdą się w innej rzeczywistości. Zasypiają…

Rzeczywistość snu i przebudzenia z tego snu okazała się kluczem do budowania teatralnej materii. Czas Snu, czyli alcheringa to w mitologii aborygeńskiej okres sprzed powstania świata, przestrzeń uniwersalna, otwierająca zupełnie inną percepcję. Stan snu postrzegany jest przez Aborygenów jako przestrzeń sacrum, stan szczególnie korzystny dla odbioru różnego rodzaju objawień, wyjaśnień i poleceń. W tej przestrzeni przeszłość nie jest jedynie czasem, który przeminął, ale wciąż wydarza się w jakiejś niejasnej, równoległej rzeczywistości, do której dostęp okazują się mieć ci, którzy nie boją się wyjścia poza utartą konwencję i schemat. A więc przebywanie w Skale to nieustająca gra z czasem, z formą, z metafizyką.
W czasie pracy dużo rozmawiałam z aktorami o tym, czym jest sen, czym jest śnienie. Robiliśmy wiele improwizacji, aktorki sięgały bardzo głęboko do swoich snów albo wizualizowały wspólny sen. Wyszłam z takiego założenia: żeby rzeczywiście się przebudzić
i odkryć jakąś prawdę, trzeba najpierw zasnąć. W spektaklu jest wiele onirycznych scen
i w nich właśnie zawarty jest ten potencjał zbiorowego przebudzenia. Z punktu widzenia pracy z materią teatralną te właśnie sceny okazały się najbardziej fascynujące i trudne – co to jest za wyzwanie, pokazać w teatrze zatrzymujący się czas! Jednocześnie nieustannie staram się szukać balansu między zmyślonym a rzeczywistym, idąc tropem z powieści Lindsay, w której rzeczywistość zbudowana została na opozycjach między realnym a śnionym, między linearnym, świeckim czasem a czasem mitycznym, między kulturą a naturą, między szkołą a Skałą.

Trzy dziewczyny, które wchodzą do Skały, nie godząc się na męski patriarchalny porządek, na przypisaną im w świecie funkcję – w tym geście zawarty jest przede wszystkim głęboki wymiar emancypacyjny. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest to gest niepodległości, uwolnienie z gorsetu dominacji. Zresztą, jak czyta się powieść Lindsay (zwłaszcza w oryginale), rzeczywiście uderza w niej to, że w zderzeniu z onirycznym, pięknym, ale przeestetyzowanym obrazem Weira, ma dużo bardziej feministyczny, ironiczny potencjał. Jest ostrzejsza, mroczniejsza. Adaptacja Małgorzaty Maciejewskiej mocno wydobywa i rozszerza ten kontekst o warstwę mityczną, rytualną i właśnie te dwie perspektywy: feministyczna i mityczna wyznaczyły moje myślenie o tym spektaklu. Na początku XX wieku trzy dziewczyny ściągają gorsety i wiedzione przez sen wchodzą do Skały – co to znaczy?

Przewrotne, że wycieczkę do Skały inicjuje Pani Appleyard, która nawet pozwala dziewczętom zdjąć rękawiczki, …ale tylko rękawiczki.

Ona jest uosobieniem patriarchalnej struktury, „hodującej” dziewczyny, które są formatowane w jasno określony sposób – mają znać francuski i poezję angielską, uczą się baletu, wszystko po to, by stać się dobrymi partiami, dobrymi inwestycjami dla swoich ojców. Dlaczego Appleyard inicjuje spotkanie z naturą? Może podświadomie dąży do zerwania z rygorem, którego jest przedstawicielką. My przyglądamy się temu, co w Skale mogło się wydarzyć. Zobaczymy, w jakiej kondycji są dziewczyny i jak odległa jest to kondycja od świata pensji Pani Appleyard, świata gorsetów i koronek.

Piknik… to jednocześnie opowieść o dojrzewaniu, jak wygląda inicjacja dziewcząt w dorosłość?

Mam wrażenie, że wejście w dorosłość jest jednym z bardziej bolesnych momentów, zresztą mówi też o tym inny film Weira Stowarzyszenie Umarłych Poetów. My, budując ten kobiecy świat, bardzo często używałyśmy pojęcia „żeńskiego organizmu”. Najpierw uczennice są jednym oddychającym organizmem – działają w obrębie identycznych, skodyfikowanych struktur, odruchów, reakcji. Jednak na pikniku, wobec spotkania z naturą, uruchamiają się w nich dużo głębsze instynkty i dziewczęta zaczynają się wyodrębniać, indywidualizować. Okazuje się, że każda z nich ma inne właściwości, inne motywacje. Jedna z aktorek przyniosła na próby esej Rebeki Solnit, która określa to zjawisko „buntem wyobraźni” i w moim poczuciu nie ma na to zjawisko lepszego określenia.

Próby do PIKNIKU POD WISZĄCĄ SKAŁĄ: Anna Grycewicz, Marta Wągrocka, Michalina Łabacz, Paulina Szostak, Małgorzata Kożuchowska, Anna Lobedan, Katarzyna Pośpiech, Zuzanna Saporznikow. Fot. Magda Hueckel Jest jeszcze podbój i pieniądz, wydzieranie kontynentu, „Australia do wzięcia” przez „niemiłosiernych i bezlitosnych”, jak mówi jedna z uczennic, Sara. Jak czyta Pani kontekst postkolonialny?

U nas Sara jest Aborygenką, przedstawicielką Stolen Generations, australijskich skradzionych pokoleń: dzieci z mieszanych rodzin, odbieranych rodzicom, umieszczanych w sierocińcach i siłą „cywilizowanych”. W pierwszej połowie XX wieku istniała na przykład gra planszowa Biała Australia, której zasady polegały na wyeliminowaniu jak największej liczby czarnoskórych obywateli i zastąpieniu ich białymi pionkami. Mówi o tym wstrząsający obraz filmowy Polowanie na króliki. Sara bardzo mocno ten kontekst uosabia. W tym wymiarze gest wejścia do Skały jest też rodzajem zemsty natury, a zarazem zemsty kobiety. Natura, podobnie jak kobieta, opiera się ujarzmieniu. Także w powieści Lindsay głęboko ukryte jest przekonanie, że w naturze drzemią siły fatalne, które mogą zostać przebudzone, kiedy człowiek zadaje jej gwałt. Tutaj trzeba również powiedzieć o bardzo ważnym elemencie adaptacji Małgorzaty Maciejewskiej – autorskim, ekopoetyckim traktacie, który na pokazywane zdarzenia ustawia wsteczną perspektywę.

Jak teatralnie unaocznić zderzenie kultury, którą możemy odnaleźć w obrazie pensji Pani Appleyard oraz natury reprezentowanej przez Wiszącą Skałę?

Perspektywy tych dwóch światów, stworzonych ze scenograficznym rozmachem przez Katarzynę Borkowską, wiąże ciało. Tutaj wielką rolę odgrywa praca choreografki Marty Ziółek. Za pomocą ciała można oddać charakter pensji, tego świata formy (czasami podczas prób mam wrażenie, że to czysty kamp!) oraz wymiar Skały, w której ciało wymyka się ujarzmieniu, stawia opór. Ważna jest materia dźwięku – muzyki, głosu. Aborygeni wyznaczają swoją relację z przestrzenią poprzez tzw. Szlaki Pieśni, w których pieśni stają się mapami regionu. Miranda, Irma i Marion, wchodząc do Skały, też śpiewają. Nagraliśmy głosy aktorek i z tego materiału kompozytor Cezary Duchnowski w dużym stopniu skonstruował ścieżkę dźwiękową całego przedstawienia. W dosłownym i metaforycznym sensie oddajemy w tym spektaklu głos kobietom – ich perspektywie, potrzebom, marzeniom, tęsknotom, lękom, buntowi, oporowi, ich walce, próbom odnalezienia się w świecie, który wyczerpał już swoje zasoby, bo chyba wszyscy mamy poczucie, że jesteśmy u progu zmiany i ta zmiana jest nieunikniona... Od roku znajdujemy się w momencie przejściowym. Stary porządek przestał funkcjonować, a nowy jeszcze się nie ukształtował. Wydaje mi się, że jako cywilizacja doszliśmy do ściany.

Próby do PIKNIKU POD WISZĄCĄ SKAŁĄ: Na pierwszym planie – Piotr Kramer, Mateusz Kmiecik, na drugim planie – Gabriela Muskała, Wiesław Cichy. Fot. Magda Hueckel Stoimy przed wejściem do Skały?

To oczywiście budzi dreszcz grozy, a jednocześnie ta groźba katastrofy jest na swój sposób magiczna, pociągająca, piękna...

Oczyszczająca?

Tak. Ego umiera – muszę powiedzieć. W trakcie pracy takiej jak ta trzeba zapomnieć
o wszelkich odczuciach indywidualnych, ocenach, przyzwyczajeniach, uwarunkowaniach. Przeczytałam kiedyś zdanie: „dorastając, umieramy”. Eros obecny w dziewczynach – one wszystkie są przepiękne, zmysłowe, fascynujące – budzi się zawsze w objęciach Thanatosa. To zdanie bardzo mocno we mnie utkwiło i otworzyło perspektywę freudowsko-jungowską. Poprzez sen dotykamy nieznanego, staje się on sposobem nawiązania kontaktu z przestrzenią niedostępną, z sacrum. Aborygeni wierzą, że jeżeli coś wydarzyło się we śnie, to wydarzyło się naprawdę. Zresztą cytowany w adaptacji Freud swoje Objaśnianie marzeń sennych opublikował dokładnie w 1900 – roku, w którym dziewczęta z pensji Pani Appleyard wybrały się na szkolną wycieczkę.

Na zdjęciach – próby do Pikniku pod Wiszącą Skałą. Fot. Magda Hueckel
Od góry:
– Lena Frankiewicz – reżyserka
– zespół, po lewej: Lena Frankiewicz – reżyserka
– Anna Grycewicz, Marta Wągrocka, Michalina Łabacz, Paulina Szostak, Małgorzata Kożuchowska, Anna Lobedan, Katarzyna Pośpiech, Zuzanna Saporznikow
– na pierwszym planie – Piotr Kramer, Mateusz Kmiecik, na drugim planie – Gabriela Muskała, Wiesław Cichy

Rozmawiała: Monika Mokrzycka-Pokora (materiał własny Teatru; w przypadku publikacji fragmentów prosimy o podanie źródła) 

 

Strona przedstawienia Piknik pod Wiszącą Skałą. Nowa adaptacja sceniczna powieści Joan Lindsay

premiera: 29 maja 2021, godz. 19:00, sala Bogusławskiego


  • Repertuar wrześniowy

    Sezon 2022/2023 rozpoczynamy 10 września. Zapraszamy na Piknik pod Wiszącą Skałą i dziesięć innych tytułów! 

  • Październik w Narodowym

    Premiera Dekalogu w reżyserii Wojciecha Farugi. Zagramy szesnaście tytułów, jest wśród nich Maria Stuart Schillera. 

  • WIECZÓR TRZECH KRÓLI na Festiwalu Szekspirowskim

    Wieczór Trzech Króli w reżyserii Piotra Cieplaka 3 sierpnia przedstawimy na 26. Festiwalu Szekspirowskim. Spektakl znalazł się w finale Konkursu o Złotego Yoricka. 

  • 10. rocznica śmierci Erwina Axera

    5 sierpnia mija 10. rocznica śmierci Erwina Axera (1917–2012), jednego z najwybitniejszych twórców powojennego polskiego teatru.

  • Solidarni z Ukrainą | Солідарні з Україною

    Zespół Teatru Narodowego solidaryzuje się z Ukraińcami, walczącymi o niepodległość swojej ojczyzny. 

  • Przerwa wakacyjna w Teatrze

    Sprzedaż biletów online działa bez zmian. Przerwa w pracy kas, rezerwacji i sprzedaży w księgarni internetowej rozpoczyna się 1 lipca.

  • Premiery sezonu 2022/2023

    Zaplanowaliśmy już premiery sezonu 2022/2023! Rozpoczynamy Dekalogiem Kieślowskiego i Piesiewicza w reżyserii Wojciecha Farugi.

  • Podsumowanie sezonu 2021/2022

    Premiery, nagrodzona monografia Dejmek Magdaleny Raszewskiej, projekty artystyczne i edukacyjne, nagrody aktorskie – podsumowujemy sezon 2021/2022.

  • Andrzej Łapicki – wspomnienie

    10. rocznica śmierci Andrzeja Łapickiego – legendy polskiego teatru i kina, reżysera, pedagoga, dyrektora, aktora Teatru Narodowego w latach 1955–1957, 1972–1980 i w 2010 roku.

  • Żegnamy Krystynę Królównę

    Ze smutkiem żegnamy Krystynę Królównę, aktorkę Teatru Narodowego w latach 1983–1990.


  • TEATR DLA SENIORÓW we wrześniu

    Oferta promocyjna dla seniorów obejmuje siedem tytułów, wśród propozycji Szekspirowski Wieczór Trzech Króli oraz Śnieg Przybyszewskiego.

  • TEATR DLA STUDENTÓW we wrześniu

    Studenci mogą skorzystać z promocji na siedem tytułów, wśród nich są Hedda Gabler Ibsena i Kordian Słowackiego.

  • TEATR DLA SENIORÓW w październiku

    Dziewięć październikowych tytułów seniorzy mogą obejrzeć, kupując bilety w cenie promocyjnej. Wśród propozycji są Dziady oraz Twórcy obrazów.  

  • TEATR DLA STUDENTÓW w październiku

    Dziewięć październikowych tytułów w promocyjnej ofercie dla studentów – zapraszamy m.in. na Śnieg i Piknik pod Wiszącą Skałą. 

  • Vouchery do Teatru Narodowego

    Długoterminowe vouchery do Teatru Narodowego to doskonały podarunek. Są dostępne online oraz w kasach Teatru. 

  • „KLASA TN. Pierwszy dzwonek” – finał projektu

    9 czerwca odbyły się pokazy pracy warsztatowej Bobo! Pokazy zwieńczyły projekt edukacyjny „KLASA TN. Pierwszy dzwonek”. 

  • „KLASA TN. Drugi dzwonek” – finał projektu

    3 i 4 czerwca odbyły się pokazy pracy warsztatowej Ukochanie! Za nami finał projektu edukacyjnego „KLASA TN. Drugi dzwonek”. 

  • Narodowy w programie REZYDENCJE ARTYSTYCZNE

    Teatr Narodowy bierze udział w organizowanym przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego programie „Rezydencje Artystyczne. Białoruś i Ukraina”.

  • Twoja głowa spadnie | premiera MARII STUART

    „Moja głowa była celem tych spisków, lecz to twoja spadnie!” W roli Elżbiety – Danuta Stenka, w roli Marii Stuart – Wiktoria Gorodeckaja. 

  • MARIA STUART – wybór pierwszych recenzji

    Przedstawiamy recenzje i opinie krytyków oraz teatralnych blogerów po premierze Marii Stuart Schillera w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego.

  • Justyna Kowalska i Mateusz Rusin nagrodzeni!

    Justyna Kowalska i Mateusz Rusin z trzecią nagrodą aktorską 62. Kaliskich Spotkań Teatralnych za role w Tchnieniu Macmillana w reżyserii Grzegorza Małeckiego. Gratulujemy!

  • Żegnamy Ignacego Gogolewskiego

    Z ogromnym smutkiem żegnamy Ignacego Gogolewskiego, jednego z najwybitniejszych aktorów Teatru Narodowego. 

  • Żegnamy Jerzego Trelę

    Z wielkim żalem żegnamy Jerzego Trelę, wybitnego aktora, który należał do zespołu Teatru Narodowego w latach 1998–2000. 

  • Cykl SCENA MŁODYCH

    Zapraszamy na majowe przedstawienia. Gramy Lunapark z piosenkami Grzegorza Ciechowskiego oraz Kamień wg Bronki Nowickiej.  

  • TEATR MÓJ WIDZĘ... – rozmowy z aktorkami i aktorami

    Kinga Ilgner rozmawia z: Anną Seniuk, Małgorzatą Kożuchowską, Gabrielą Muskałą, Janem Englertem, Jerzym Radziwiłowiczem, Marcinem Hycnarem. Partnerem cyklu jest Teatr Narodowy.

  • DEJMEK Raszewskiej z nagrodą PTBT!

    Wydana przez Teatr Narodowy książka Dejmek Magdaleny Raszewskiej otrzymała nagrodę Polskiego Towarzystwa Badań Teatralnych. 

  • BARON MÜNCHHAUSEN... – recenzje po prapremierze

    Baron Münchhausen dla dorosłych autorstwa i w reżyserii Macieja Wojtyszki – recenzje po prapremierze. 




  • Z bagna za włosy. Rozmowa z Maciejem Wojtyszką

    Maciej Wojtyszko o Münchhausenie: „Jego sposób myślenia jest nam potrzebny zawsze, tym bardziej, im bardziej musimy się wyciągać za włosy. Z bagna albo i szamba”. 

  • Książę Łgarzy | Münchhausen w Narodowym

    Baron Münchhausen dla dorosłych – Maciej Wojtyszko główną postacią swojego dramatu uczynił uosobienie bajecznej mistyfikacji, łgarstwa, nieokiełzanej fantazji. 

  • WIECZÓR TRZECH KRÓLI – recenzje

    Przedstawiamy recenzje i opinie krytyków oraz teatralnych blogerów po premierze Wieczoru Trzech Króli albo Co chcecie w reżyserii Piotra Cieplaka.

  • Miłosne gry pozorów. Gramy Shakespeare’a!

    Miłosne intrygi, zamiany ról, gry pozorów, dźwiękowa feeria – Wieczór Trzech Króli w inscenizacji Piotra Cieplaka. Premiera spektaklu odbyła się 4 grudnia 2021.

  • Rozmowa z Piotrem Cieplakiem

    „To będzie spektakl o bogactwie, wielości odcieni, jakie słowo »miłość« może ze sobą nieść” – mówi Piotr Cieplak, który pracuje nad inscenizacją Wieczoru Trzech Króli.

  • Recenzenci o ZAMKU

    Odnotowujemy recenzje i opinie po premierze Zamku Kafki w reżyserii Pawła Miśkiewicza.

  • „Gdzie jest mój zamek?” | Kafka w Narodowym

    Zamek w reżyserii Pawła Miśkiewicza – ta przypowieść o ludzkim losie każe badać granice własnej wolności. Na premierę przedstawienia zaprosiliśmy 6 listopada 2021.

  • Bez polisy ubezpieczeniowej. Paweł Miśkiewicz o ZAMKU

    Paweł Miśkiewicz mówi o pracy nad Zamkiem Kafki: „K., główny bohater Zamku, przynosi swoje ziarno prawdy, by »zapalić« do wolnościowego zrywu”.

  • Cykl AKTORZY/SENIORZY

    Teatr Narodowy jest partnerem internetowego projektu Leny Frankiewicz, filmowego cyklu, na który składają się rozmowy o teatrze z seniorkami i seniorami zawodu aktorskiego.

  • WYKŁADY OTWARTE online (materiały audio)

    Wykłady Teatru Narodowego online dotyczące badań nad twórczością wielkich osobowości polskiej kultury.

  • Przedstawienia Teatru Narodowego online

    Spektakle Teatru Narodowego zrealizowane w Teatrze Telewizji – wybór ze zbiorów Ninateka.pl oraz Vod.TVP. 

  • Cykl POECI POLSCY online #kulturabezbarier

    Polska poezja w interpretacji Aktorów Teatru Narodowego – artystyczno-edukacyjny cykl POECI POLSCY #kulturabezbarier.

  • Teatr Narodowy w Google Cultural Institute

    Wystawę o burzliwych dziejach Narodowej Sceny można oglądać w sieci! Zapraszamy do odwiedzenia Google Cultural Institute.

Korzystając z serwisu internetowego Teatru Narodowego akceptujesz zasady Polityki prywatności oraz wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Plik cookie możesz zablokować za pomocą opcji dostępnych w przeglądarce internetowej. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookie, kliknij tutaj